• Whirla Team

Nowa fobia: Lęk przed rozładowaną baterią.

Aktualizacja: 16 paź 2018

Chociaż tytuł brzmi nieco zabawnie, to według licznych badań problem staje się coraz poważniejszy i może dotyczyć nawet 80% użytkowników smartfonów. Zjawisku towarzyszą zmiany nastrojów i skłonność do skrajnie niecodziennych zachowań. Skąd bierze się ten problem? Czy to naturalne następstwo uzależnienia technologicznego? A może kolejny, niesłusznie wyolbrzymiony slogan?

Nie podlega wątpliwości fakt, że smartfony stały się najważniejszym urządzeniem elektronicznym w naszym życiu. Pokolenie nastolatków posuwa się nawet o krok dalej. W badaniu Refuel Agency instynktownie wskazują smartfona jako przedmiot, bez którego absolutnie nie mogliby żyć - odsuwając na dalsze miejsca tak prozaiczne kwestie, jak chociażby jedzenie czy woda.

I w zasadzie nie ma w tej odpowiedzi nic dziwnego. Współcześnie dla nastolatka zarówno nauka, praca, jak i rozrywka realizowane są w trybie online. Aplikacje zastępują  kolejne usługi i produkty, tak aby maksymalnie usprawnić nam życie. Wyszukiwarki i komunikatory umożliwiają błyskawiczny dostęp do informacji, a portale społecznościowe pozwalają być ze wszystkim na bieżąco. Za sprawą bankowości mobilnej możemy zrezygnować z karty płatniczej i gotówki, a dzięki nawigacji nie czujemy się zagubieni w obcym mieście.

Dzięki niezliczonym funkcjom, smartfon staje się ostoją bezpieczeństwa i niezależności. Bez niego codzienność staję się nie tylko trudniejsza - ciężko jest ją sobie w ogóle wyobrazić. Według Badań 30 latek spędza średnio 3 godziny w Internecie wyłącznie na swoim smartfonie, a młodsze grupy ponad 4 godziny. Wyniki przedstawiają rokroczną tendencję wzrostową - w końcu aplikacji i funkcji cały czas przybywa.

Oczywiście wszystkie te aktywności mają swoją cenę - drastycznie zużywają baterię. Kolejne wiadomości i zdjęcia nie stanowią problemu do momentu, w którym pasek naładowania baterii spada poniżej 20%. W przeprowadzonym przez LG badaniu,  po przekroczeniu tej granicy co druga badana osoba wyłącza większość aplikacji, ściemnia ekran i uruchamia tryb oszczędzania baterii. Zaczynamy gwałtownie zmniejszać zużycie energii - rezygnujemy z logowania do portali społecznościowych i używania aparatu. Zamiast wykonania połączenia, chętniej napiszemy wiadomość tekstową. Tym działaniom towarzyszą także znacznie poważniejsze konsekwencje - pojawiają się stres oraz zaniepokojenie przed rychłym brakiem kontaktu ze światem.

Znajdujemy się w sytuacji, w której możemy zapomnieć o smartfonie i żyć dalej, lub rozpocząć poszukiwania miejsca do podładowania. W praktyce nasza obawa przed rozładowaniem baterii jest tak silna, że ładowarka staje się absolutnym priorytetem. Bez smartfona paradoksalnie stajemy się oderwani od rzeczywistości, dlatego za wszelką cenę próbujemy  znaleźć jakiekolwiek źródło energii.  Jak radzili sobie w tej sytuacji ankietowani?

  • 61% badanych przyznało, że potrafi wyłączyć telefon, aby zachować kilka procent baterii na awaryjne połączenie.

  • 46% ankietowanych prosi nieznaną osobę o pożyczenie ładowarki, pomimo towarzyszącego uczucia zawstydzenia.

  • 35% osób pożycza ładowarkę w tajemnicy przed jej właścicielem.

  • Ponad 20% respondentów jest skłonnych zakupić kawę lub ciastko w kawiarni tylko po to, aby spokojnie podładować telefon.

Niski poziom naładowania smartfona może także wymusić zmianę planu dnia. Jedna trzecia ankietowanych rezygnuje z treningu na siłowni na rzecz podładowania telefonu w szatni, jeżeli ich bateria jest na skraju rozładowania. Niewiele mniej ankietowanych potrafi dosłownie "rzucić wszystko" i wrócić do domu by podładować telefon.

Rozładowana bateria jest także przyczyną wielu nieprzyjemnych sytuacji. Jedna trzecia ankietowanych spóźniła się na spotkanie z powodu rozładowanego telefonu. Z kolei co czwarta pytana osoba przyznała, że rozładowana bateria w telefonie była podstawą do kłótni z bliskimi. Stan baterii pośrednio może wpłynąć na negatywną ocenę konkretnej chwili lub wspomnienia.

Oczywiście znajdą się tacy, którzy będą kontestować takie zachowania. Zapewne prewencyjnie noszą przy sobie ciężki powerbank lub ładowarkę, więc rozładowana bateria ich nie dotyczy. Dotyczy ich za to obawa przed utratą funkcjonalności smartfona - nie bez powodu zabierają ze sobą dodatkowy bagaż. Abstrahując od obaw i lęków - czy noszenie ze sobą dodatkowego akumulatora, kabla i zasilacza w 2017 roku jest szczytem cywilizacyjnych osiągnięć? Fakt, że powerbanki uzupełniają rozładowane procenty nie oznacza, że to rozwiązanie problemu. Ładowanie może odbywać się w sposób wygodny - podczas pracy przy biurku, spotkania czy przejazdu samochodem. Nie powinno być czynnością, która nas dodatkowo angażuje. Dzięki miejscom, w których komfortowo doładujemy smartfona  moglibyśmy zapomnieć o fobiach związanych z baterią.

#nomofobia #foma #psychologia #milenialsi #ladowaniebezprzewodowe #nowetechnologie #innowacje #qi #apple #iphone #samsung #mobile #smartfon #technologia #whirla

  • Facebook Social Icon
  • LinkedIn Ikona społeczna

Whirla - Zdigitalizuj swoje przestrzenie.

Whirla - Digitize your spaces.

info@whirla.pl

I Poprzeczna 12A, Warszawa, Polska

© 2019 by Whirla